Jedziemy z dzieckiem nad jezioro!

116

Pierwsze promienie letniego słońca, wolny od pracy dzień i można zacząć planować wypad nad jezioro. Jeżeli tylko nic nie stoi na przeszkodzie takiej wycieczce, wystarczy spakować do samochodu koszyk piknikowy, smakołyki na cały dzień, strój kąpielowy i książkę. Kiedy jedzie z nami dziecko nie możemy zapomnieć o bardzo ważnej rzeczy- apteczce, która będzie zawierać produkty, które mogą okazać się niezbędne, jeżeli przydarzy się naszemu podopiecznemu drobny wypadek. A latem okazji do tego nie brakuje.

 

Najczęstszym zagrożeniem dla naszego dziecka nad jeziorem będą dwa zupełnie naturalne zjawiska. Pierwsze z nich to słońce i tutaj świetnie poradzimy sobie odpowiednio dobranym filtrem oraz zdrowym rozsądkiem. Nawet najbardziej energiczne dziecko w czasie bardzo wysokich upałów musi intensywnie się nawadniać oraz co jakiś czas odpoczywać w cieniu. Nie mówiąc już o stosowaniu nakrycia głowy. Dlatego w naszej apteczce nie może zabraknąć preparatu z filtrem dla dzieci, np. mleczka, które stosuje się na mokrą skórę firmy Lirene, świetnie sprawdzi się również spray do opalania Lavera. Oczywistym jest, że my również stosujemy tego rodzaju preparaty tylko w wersji dla dorosłych osób. Drugim, wspomnianym wcześniej naturalnym zagrożeniem są owady. Niestety komary, woda i słoneczny dzień to wielcy przyjaciele, którzy w wesołej komitywie egzystują w najlepsze. Dobrze jest się zaopatrzyć w specjalny, ochronny spray Orinoko, który będą zniechęcać złośliwe, małe komarzyce do kosztowania naszej krwi i będzie stał na straży dziecka również w przypadku kleszczy.

Niebezpieczeństwo na ziemi i w wodzie

Każdy, kto chociaż raz był z dzieckiem nad wodą doskonale wie, jak ogromna to radość dla najmłodszego członka rodziny. Nic więc dziwnego, że zabawom i harcom nie ma końca, czemu nie można się dziwić. Wiadomo jednak, że nieuważna, energiczna zabawa czasem zostaje przerwana krwawym wypadkiem losowym, czyli skaleczeniem lub otarciem. Czasem dziecko wyciągnie zakrwawioną stopę z wody, czasem potknie się na kamieniach lub „porysuje” skórę gęstymi gałęziami krzaków. Wtedy potrzebny nam będzie środek odkażający ranę, tutaj świetnie sprawdza się antyseptyk z atomizerem firmy Octenisept, plastry, czasem nawet bandaże. Jeżeli nasze dziecko niezbyt dobrze znosi takie przykre zdarzenia, a widok krwi przyprawia je o prawdziwą panikę to warto zadbać o to, żeby sam opatrunek był dla niego atrakcyjny. Na szczęście firma 3M Viscoplast oferuje plastry z Kubusiem Puchatkiem, oferując również wersję dla małych dziewczynek z uroczymi wróżkami. Przyda się także coś słodkiego na otarcie łez poszkodowanego malca. Środek odkażający ranę nad jeziorem jest o tyle ważny, że rany zadane w wodzie przeważnie są nieznanego pochodzenia. Z jednej strony może być to ostry kamień, a z drugiej niestety nawet porzucone przez nierozsądnych plażowiczów szkło.

Warto pamiętać, że dobrze skomponowana apteczka pozwoli nie tylko spokojnie, ale również bezpiecznie bawić się nad jeziorem cały dzień, a nawet drobne problemy nie zepsują doskonałego humoru i letniego nastroju.

 

 

· · ·